Czy jest możliwa i na ile jest to przyjaźń, a na ile relacja pan/pani – podwładny? Większość przysłów głosi, że największym i najwierniejszym przyjacielem człowieka jest… pies. Powstało na ten temat miliony książek, filmów, piosenek etc. Pies jest posłuszny, wierny i inteligentny. Ale czy jest naszym przyjacielem? Może jest z nami tylko dlatego, że karmimy go, dajemy ciepłe i bezpieczne schronienie, bawimy się i pozwalamy należeć do swojego stada? Bardzo ciężko jest wyczuć, gdzie przebiega granica między przyjaźnią a poddaństwem. Psy nie tylko powinny być uległe, muszą czuć nad sobą kogoś, kto stoi wyżej w hierarchii, gdyż te same reguły obowiązują w sforze psów czy wilków. Pies nie jest więc niewolnikiem, ale zna swoje miejsce, a jednocześnie może liczyć na nas, tak samo jak my możemy liczyć na niego. Dobrze traktowane zwierze nie tylko obdarzy nas swoją przyjaźnią, ale czystą i najprawdziwszą miłością. Pies nie jest oczywiście jedynym zwierzęciem, które potrafi i chce przyjaźnić się z ludźmi. Równie trwałą relację można zbudować na przykład z końmi. Widać to nie jednokrotnie podczas zawodów czy niebezpieczeństwa, gdy koń robi wszystko by uratować siedzącego na nim jeźdźca. Oszołomieni ludzie wychodzący cało z naprawdę dużych opresji stwierdzają, że gdyby nie ich wierzchowiec już dawno by ich na tej ziemi nie było. Ale dzieje się tak tylko wtedy, gdy koń czuje się równoprawnym partnerem i członkiem stada, w którym wprawdzie jest podwładny, ale za to bezpieczny i otoczony miłością. Zwierzęta kochają szczerze i są wierne aż do śmierci.
nikt tego jeszcze nie skomentował, bądź pierwszy...